Głód modlitwy
Trzeba jasno powiedzieć, że bez modlitwy nie ma życia duchowego. Nie tylko to, ale dodać trzeba, że każdy grzech wynika z braku modlitwy. Gdy przestajesz się modlić, to znak, że twoja dusza umiera. To właśnie dlatego Chrystus zachęca nas, aby modlić się nieustannie (Łc 18,1). Bez modlitwy jest niemożliwe wzrastanie w wierze i czynienie woli Bożej. Ona jest naszą siłą: dzięki niej święci zdobyli palmę zwycięstwa, ona jest dla duszy tym, czym powietrze jest dla ciała.
Modlitwa nigdy nie będzie doskonała. Diabeł kusi nas: „Albo modlisz się doskonale, albo wcale”. Nie ulegajmy tym pokusom, bo perfekcjoniści mają kłopoty z modlitwą. Wiele osób się skarży mówiąc: „mam rozproszenia na modlitwie”. W takim przypadku pamiętajmy o jednym, aby modlitwa była szczera i upragniona. Modlitwy uczymy się całe życie, często na błędach, tak jak dziecko, które uczy się chodzić i przewraca się.
O dar dobrej modlitwy trzeba nam się ciągle modlić. Ks. Piotr Pawlukiewicz tak pisze o modlitwie: „Modlitwa pokazuje nam co ważne, a co nie. Bez modlitwy jest w życiu chaos i nieporządek. Modlitwa to walka, nie niebiański odpoczynek. Ile walki, tyle modlitwy. Na przykład życie matki Teresy z Kalkuty było ciągłą walką o modlitwę”. Podejmijmy tę walkę, a nasze życie będzie pełne pokoju i duchowej radości.
Ks. Tadeusz Sępek
– proboszcz